
NIEBIESKI SZLAK KARPACKI Z RZESZOWA DO GRYBOWA PRZEWODNIK [2024]
Szlak Karpacki liczący łącznie 430 km to, zaraz po Głównym Szlaku Beskidzkim i Głównym Szlaku Sudeckim, trzeci najdłuższy znakowany szlak pieszy w Polsce. Trasa wyznaczona jest na niebiesko, między Rzeszowem, a Grybowem i wije się przez Pogórze Dynowskie, Pogórze Przemyskie, Góry Sanocko-Turczańskie, Bieszczady i Beskid Niski. Ten wpis może śmiało stanowić Twój przewodnik. Zawarłam tu wszystkie praktyczne wskazówki dotyczące przejścia Szlaku Karpackiego, co miałam okazję zrobić jesienią 2024 roku.
ILE POTRZEBA DNI, ABY PRZEJŚĆ SZLAK KARPACKI?
Niebieski szlak turystyczny Rzeszów – Grybów to nieco ponad 430 km wędrówki, z sumą podejść 13 455 m i sumą zejść 13 355 m. Standardowy czas przejścia wynosi 16 dni, ale bardzo sprawni piechurzy pokonują tę trasę nawet w 10 dni. Ja ukończyłam ją w 14 dni, robiąc od 18 km do 42 km dziennie. Szczegółowy plan mojej wędrówki wraz z podziałem na poszczególne dni znajdziesz w osobnym wpisie, Szlak Karpacki: plan na 14-dniową wędrówkę [2024]. Szlak Karpacki jest trzecim najdłuższym szlakiem dalekobieżnym w Polsce, często nazywanym też szlakiem granicznym, gdyż biegnie blisko granicy z Ukrainą, a także Słowacją.
Szlak Karpacki – mapa
JAK TRUDNE JEST PRZEJŚCIE SZLAKU KARPACKIEGO?
Często mówi się, że Szlak Karpacki jest najdzikszym szlakiem długodystansowym w Polsce. Można to odczuć szczególnie między Ustrzykami Górnymi, a Wysową Zdrój, gdzie na odcinku 160 km istnieją tylko dwa punkty zaopatrzenia (przystanek Balnica i wieś Barwinek). Trasa jest więc świetną okazją, aby przetestować umiejętności pod kątem nieco trudniejszej logistyki, a także nauczyć się liczyć wodę i jedzenie. Szlak Rzeszów – Grybów jest pozbawiony odcinków technicznych, ale przewyższenia wynoszą nawet do 1500 m dziennie. Dodatkowo nawigacja z mapy to konieczność, a na szlaku można spotkać niedźwiedzia.

JAKIEGO TERENU SIĘ SPODZIEWAĆ?
Szlak Karpacki wije się przez Pogórze Dynowskie, Pogórze Przemyskie, Góry Sanocko-Turczańskie, Bieszczady i Beskid Niski, a to oznacza bardzo duże zróżnicowanie terenu. Są dni wybitnie widokowe, takie jak odcinki przez Bieszczady, ale są również dni wypełnione wędrówką przez las, a także po asfalcie. Kilka sekcji szlaku od strony Rzeszowa może być też nieco zarośniętych. Co więcej, trasa w jednym miejscu przebiega przez teren prywatny z wyraźnym oznaczeniem o zakazie wstępu. Jest to dokładnie w tym miejscu 49.4949269N, 22.5713869E. Ja zaryzykowałam i przeszłam, ale czy jest to zawsze możliwe, niestety nie wiem.

W KTÓRYM KIERUNKU PRZEJŚĆ SZLAK KARPACKI?
Szlak Karpacki można przejść w dowolnym kierunku. Ja poszłam z Rzeszowa do Grybowa, jednak drugi raz zrobiłabym odwrotnie. Głównie dlatego, że w Beskidzie Niskim jest największy problem z zaopatrzeniem. Ruszając z Rzeszowa przez większość czasu niosłam na plecach żywność liofilizowaną, którą zjadłam dopiero na samym końcu szlaku. Dla wagi ekwipunku większy sens ma rozpoczęcie wędrówki w Grybowie. Wówczas zapas jedzenia zjadasz na początku, a od Ustrzyk Górnych do Rzeszowa korzystasz ze sklepów i restauracji. Jeżeli chodzi o dojazd to nie ma żadnej różnicy. Zarówno do Rzeszowa, jak i Grybowa dotrzesz pociągiem.

JAK DOTRZEĆ I WRÓCIĆ ZE SZLAKU?
Tak jak wspomniałam w poprzednim akapicie, do Rzeszowa i do Grybowa dojedziesz pociągiem. Szlak w Grybowie zaczyna się lub kończy (zależy, w którym kierunku idziesz) tuż przy stacji kolejowej. Tak więc użycie dodatkowo komunikacji publicznej nie jest potrzebne. W Rzeszowie natomiast szlak zaczyna się lub kończy (ponownie, zależy, w którym kierunku idziesz) w dzielnicy Biała. Dotrzesz tam z centrum autobusem numer 37. Przystanek znajdujący się najbliżej szlaku to przystanek Sikorskiego/Rodzinna. Uwaga! Jest to przystanek na żądanie. Tam należy wsiąść/wysiąść. Zaraz przy drodze stoi znak wskazujący kierunek Grybów za 16 dni.

KIEDY PRZEJŚĆ SZLAK KARPACKI?
Każda pora roku ma swoje plusy i minusy. Ja zdecydowałam się przejść Szlak Karpacki w październiku 2024. Ogromnym plusem jesieni są przepiękne kolory na szlaku. Minusem zdecydowanie krótki dzień. Pokonanie dystansu 40 km zajmuje wtedy praktycznie czas od świtu do zmierzchu i jeżeli nie chcesz iść po ciemku, naprawdę nie masz czasu na odpoczynek. Drugi minus – spora ilość błota w lasach, mimo że miałam szczęście z pogodą, bo padało tylko półtora dnia. No i kolejna sprawa – temperatura w nocy. W tym okresie trzeba liczyć się z przymrozkiem, a to w zależności od typu noclegu, może okazać się dość niekomfortowe.

GDZIE SPAĆ NA SZLAKU KARPACKIM?
Do dyspozycji są pensjonaty, agroturystyki, schroniska, a także wiaty. Można też nocować na dziko, w namiocie, jednak wymaga to wcześniejszego sprawdzenia terenu. Przykładowo, biwakowanie nie jest dozwolone na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego i Magurskiego Parku Narodowego. Ja, ze względu na porę roku, postawiłam głównie na standardowe zakwaterowanie, z jednym, małym wyjątkiem w Beskidzie Niskim, gdzie raz przenocowałam pod wiatą. Szczegółowe informacje o moich noclegach znajdziesz w osobnym wpisie. Wszystkie noclegi (poza wiatą naturalnie) rezerwowałam z wyprzedzeniem.

JAK OZNAKOWANY JEST SZLAK?
Szlak Karpacki jest znakowany kolorem niebieskim. Jakość oznakowania nie jest idealna, szczególnie na odcinku od Rzeszowa do Dybawki. Czasami brakuje znaków, ale nawigacja nie powinna stanowić problemu, o ile masz pod ręką mapy.com. Trasa w pełni pokrywa się z tym, co wskazuje aplikacja, dlatego w przypadku braków w oznakowaniu, sugeruję nawigować z mapy. Mapy oczywiście należy ściągnąć wcześniej na telefon, tak, aby działały offline. Co więcej, od Przemyśla do okolic Rabiej Skały warto rozważyć wyłączenie przesyłania danych w telefonie, aby nie złapać ukraińskiej sieci i nie zapłacić okrutnie wysokiego rachunku.

CO JADŁAM NA SZLAKU KARPACKIM?
W plecaku miałam 8 posiłków liofilizowanych i wszystkie je zjadłam w Beskidzie Niskim. Od Rzeszowa do Ustrzyk Górnych zaopatrzenie nie stanowi problemu, ale trzeba analizować trasę i wychodzić myślami o jeden dzień do przodu. Zakupy spożywcze robiłam więc w sklepach wiejskich, obiady jadłam w restauracjach, a także w pensjonatach i agroturystykach, jeżeli tylko była taka możliwość. Schroniska w Beskidzie Niskim nie serwują posiłków i należy to wziąć pod uwagę planując przejście. Więcej szczegółów o punktach zaopatrzenia znajdziesz w osobnym wpisie, Szlak Karpacki: plan na 14-dniową wędrówkę.

SKĄD BRAŁAM WODĘ NA SZLAKU KARPACKIM?
Dostęp do wody okazał się dla mnie nie lada wyzwaniem. Mimo posiadania tabletek do uzdatniania wody, nie odważyłam się napić ze źródeł na szlaku. Co za tym idzie, musiałam mocno kombinować z zasobami, dokupywać wodę butelkowaną w sklepach lub uzupełniać bukłak kranówką wieczorem przed spaniem. Niestety mój organizm słabo toleruje wodę ze studni, więc kilka razy czułam się po niej naprawdę kiepsko. Śmiało mogę powiedzieć, że na szlaku bywają odcinki, na których ciężko jest dostać pewną wodę. W zasadzie od wyjścia z Ustrzyk Górnych dbałam o to, żeby zaczynać wędrówkę z zapasem 3L wody w plecaku.

SKĄD WZIĄĆ KSIĄŻECZKĘ I PIECZĄTKI?
Podobnie jak w przypadku Malerweg i Kom-Emine, na Szlaku Karpackim również można zbierać pieczątki. Wystarczy mieć standardową książeczkę GOT PTTK, którą znajdziesz w każdym lokalnym punkcie lub kupisz online. Książeczkę należy później uzupełnić i wymienić w punkcie PTTK na odznakę. Na szlaku nie ma dedykowanych pieczątek, trzeba po prostu zbierać, co się da. Ja prosiłam o przybicie pieczątki w sklepach wiejskich, pensjonatach i agroturystykach. Jedna dziennie pieczątka w zupełności wystarczy, a w przypadku jej braku na danym odcinku, należy dołączyć do książeczki fotografię potwierdzającą przejście danej sekcji.
Aktualizacja: Po weryfikacji książeczki przez PTTK Rzeszów przyznano mi 7 odznak.

ILE KOSZTUJE PRZEJŚCIE SZLAKU KARPACKIEGO?
Na przejście Szlaku Karpackiego wydałam łącznie 2245 PLN i myślę, że warto rozbić tę kwotę na czynniki pierwsze. Na noclegi poszło 1280 PLN i jest to mniej niż się spodziewałam. Dojazd i powrót ze szlaku pociągiem wyniósł mnie 122 PLN. Za zakupy spożywcze zapłaciłam 395 PLN, a za posiłki w restauracjach – 421 PLN. Reszta, czyli dosłownie 27 PLN to sumaryczny koszt wejścia do parków narodowych. Warto podkreślić, że powyższa kwota nie uwzględnia kosztu posiłków liofilizowanych i naturalnie, sprzętu górskiego. To już wszystko z mojej strony. Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Ci zaplanować wędrówkę.

To już wszystko, co musisz wiedzieć o Szlaku Karpackim zanim wyruszysz w drogę. Kiedy planujesz pokonać tę trasę? Daj znać w komentarzu!
Hej, tu Karolina, autorka tego bloga. Jeżeli korzystasz z moich treści i uważasz, że są one wartościowe to będzie mi bardzo miło, jeżeli wesprzesz moją działalność, stawiając mi wirtualną kawę. Pisanie bloga sprawia mi ogromną frajdę, ale pochłania mnóstwo czasu i energii. Kawa zawsze się przyda!





3 komentarze
Edyta
Cześć
dzięki za szczegółowy przewodnik 🙂 Wybieram się niebawem na kilka dnia na ten szlak, na tak zwany rekonesans przed całościowym przejściem. Gorący jest ostatnio temat niedźwiedzi w tamtym rejonie. Opowiesz coś więcej w temacie? Jak sobie poradziłaś, czym odstraszałaś? Z góry dzięki za podzielenie 🙂
Karolina Tuszyńska
Hej! Dziękuję za komentarz. Dobre pytanie! Tak, szlak przebiega przez ostoję niedźwiedzia, dlatego nigdy nie schodziłam ze szlaku w tym obszarze, miałam też przypięty do plecaka specjalny dzwoneczek, śpiewałam na głos, a jak już czułam gardło to puszczałam muzykę z telefonu 🙂 Generalnie najważniejsze jest nie schodzenie ze szlaku i robienie hałasu 🙂
Arek
Dwa sprostowania,
Szlak zmieni trasę na odcinku Rzeszów-Dynow,
Ukraina juz jest w europejskiej sieci roamingowej i już nie ma co się bać rachunków