Moje podróże po Australii
Australia,  Porady

MOJE PODRÓŻE PO AUSTRALII: TRASY, KOSZT, POPEŁNIONE BŁĘDY

Pamiętam stres, który towarzyszył mi na tydzień przed moją pierwszą australijską wyprawą. Wszystko miałam skrupulatnie zaplanowane, ale w mojej głowie ciągle kołatały się myśli: „Czy dam sobie radę?”, „Czy powinnam jechać sama?”, „Czy to, aby na pewno dobry pomysł?”. Pomysł okazał się świetny, ale wykonanie już takie nie było. Popełniłam wiele błędów i podjęłam kilka nierozsądnych decyzji. W tym wpisie znajdziesz podsumowanie moich australijskich wojaży i kilka słów na temat tego, co dzisiaj zrobiłabym całkiem inaczej.

ZACHODNIA AUSTRALIA 1.0 | GRUDZIEŃ 2020 – STYCZEŃ 2021

Moja pierwsza podróż przez Australię trwała 6 tygodni. Przejechałam wtedy 8467 km campervanem z 2005 roku. Wyprawę rozpoczęłam w Perth, udając się najpierw do Parku Narodowego Karijini (przez Great Northern Highway), potem do Exmouth, Parku Narodowego Kennedy Range, następnie do Zatoki Rekina i na dół wzdłuż wybrzeża. Później zwiedziłam region Margaret River, skąd ruszyłam dalej w kierunku Parku Narodowego Fitzgerald River. To był mój ostatni przystanek przed powrotem do Perth, poza krótką wizytą w Wave Rock. Więcej o atrakcjach turystycznych w Zachodniej Australii przeczytasz w osobnym wpisie.

Jakie błędy popełniłam podczas tej wyprawy? Powinnam była przeznaczyć większy budżet na wynajem auta i wybrać coś lepszego. Auto, którym się poruszałam, było mocno wysłużone, a ja pojechałam sama w odległe rejony, w których nikt nie mieszka. Były dni bez zasięgu, bez Internetu i z dala od cywilizacji. Nie miałam (i nadal nie mam!) pojęcia o mechanice samochodowej, więc w przypadku awarii auta musiałabym liczyć na łut szczęścia i pomoc przypadkowo spotkanych ludzi. W rzeczywistości oczekiwanie na taką pomoc mogłoby trwać nawet kilka dni. Dzisiaj zrobiłabym to inaczej, wynajęłabym porządne auto i zabrałabym ze sobą radio.

Oczywiście kwestie bezpieczeństwa nie były mi obojętne. Mój plan przewidywał posiadanie przy sobie zapasu jedzenia i wody na przynajmniej 7 dni (w przypadku awarii auta) oraz ustalanie na bieżąco dokładnych dat kontaktu z zaufaną mi osobą, która posiadała mój plan podróży. Osoba ta miała wezwać pomoc, gdybym się do niej nie odezwała wyznaczonym wcześniej terminie. Ten plan był dobry w przypadku awarii auta, ale nie sprawdziłby się w sytuacji nagłego zagrożenia życia (wypadek w górach, ukąszenie węża). Dlatego dzisiaj na tę wyprawę zabrałabym również PLB (ang. Personal Locator Beacon), czyli lokalizator GPS.

Termin i czas wyprawy: grudzień 2020 – styczeń 2021 (6 tygodni)
Koszt wyprawy: 19 095,61 PLN (bez biletów lotniczych do Australii)
Noclegi: namiot i campervan
Auto: Kia Pregio (2005)
Dystans: 8467 km

POŁUDNIOWA AUSTRALIA 1.0 | KWIECIEŃ 2021

Moja pierwsza podróż przez Australię nauczyła mnie tego, że na aucie nie można oszczędzać, szczególnie jadąc solo w australijski outback. Dlatego na drugą wyprawę wynajęłam solidne auto z napędem na 4 koła. Mitsubishi Triton 4×4 Dual Cab sprawdził się świetnie, dał mi niesamowite poczucie bezpieczeństwa, jednak kosztował dużo więcej niż stary campervan. Za użytkowanie auta przez 2 tygodnie zapłaciłam niecałe 4000 PLN, co odpowiadało cenie wynajmu campervana na 6 tygodni. Samochód rezerwowałam w Enterprise Rent A Car z siedzibą w Beverley, dzielnicy Adelaide. Wypożyczalnie bardzo polecam i samochód oczywiście też.

Głównym celem tej wyprawy były Góry Flindersa, czyli największe pasmo górskie i jedna z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Południowej Australii. Przejechałam wtedy 1432 km na trasie Adelaide – Flinders Ranges – Adelaide wraz z krótką wizytą w Parku Narodowym Mount Remarkable. Czego nauczyła mnie moja druga podróż? Przede wszystkim tego, że w Australii bywa zimno. Nocowałam wtedy w namiocie na obozowisku Wilpena Pound, w śpiworze z KMART za 15 dolarów. Po dwóch lodowatych nocach przeniosłam się do auta i przez kolejne 10 dni spałam na tylnym siedzeniu niezawodnego Mitsubishi Triton.

Dzisiaj na tę wyprawę spakowałabym śpiwór w komforcie do –5°C, radio i PLB. Mimo że Park Narodowy Flinders Ranges to świetny pomysł dla osób, które zaczynają swoją przygodę z australijskim outbackiem to nie można wykluczyć ryzyka awarii samochodu w miejscach pozbawionych zasięgu, a ja do takich pojechałam i to na własną rękę. Zasięg i Internet działa tylko na terenie Wilpena Pound, dlatego radio i PLB powinny znaleźć się na wyposażeniu każdej osoby planującej wizytę w bardziej odległych rejonach parku. Więcej o Parku Narodowym Flinders Ranges i jego szlakach pieszych przeczytasz w osobnych wpisach.

Termin i czas wyprawy: kwiecień 2021 (2 tygodnie)
Koszt wyprawy: brak danych
Noclegi: namiot i samochód
Auto: Mitsubishi Triton 4×4 Dual Cab (2019)
Dystans: 1432 km

TASMANIA 1.0 | WRZESIEŃ 2021 – PAŹDZIERNIK 2021

Na Tasmanię przyleciałam bardzo dobrze przygotowana, miałam ze sobą trzysezonowy namiot, śpiwór w komforcie do –5°C i byłam gotowa wynająć PLB na bardziej wymagające szlaki piesze. Na wyspie spędziłam łącznie 5 tygodni. Przez pierwszy tydzień zwiedzałam Hobart, a przez kolejne 4 tygodnie poznawałam najpiękniejsze zakamarki wyspy. Odwiedziłam takie miejsca jak: Park Wellington, Port Arthur, Park Narodowy Tasman, Park Narodowy Freycient, Launceston, Maria Island i Queenstown. Zobaczyłam również Meander Falls, Montezuma Falls i Mole Creek Cave. Po wyspie poruszałam się osobówką i oczywiście pieszo.

Wynajem auta z napędem na 4 koła nie był konieczny. Tasmanię można przejechać wzdłuż i wszerz samochodem osobowym. Tym razem skorzystałam z oferty wypożyczalni Budget, zlokalizowanej w Hobart Downtown. Wynajem auta na 31 dni wyniósł mnie niecałe 4800 PLN. Mitsubishi ASX Compact SUV służył mi nie tylko jako środek transportu, ale również jako łóżko. W trakcie tej podróży często nocowałam na tylnym siedzeniu osobówki, w namiocie, a czasami również w hostelach i hotelach. Noclegu w czterech ścianach nie dało się uniknąć ze względu na kapryśną tasmańską pogodę oraz potrzebę wysuszenia sprzętu górskiego.

Nie wiem, ile dokładnie przejechałam kilometrów podczas tej wyprawy, ale wiem, ile przeszłam ich pieszo. Jednym słowem – sporo. Zrobiłam wiele szlaków, w tym kilka wielodniowych tras, takich jak: Cape Pillar Circuit, Freycinet Peninsula Circuit, Walls of Jerusalem, Frenchman’s Cap i najsłynniejszą z nich, czyli Overland Track. A jakie błędy popełniłam podczas tej wyprawy? Pełna dumy mogę powiedzieć, że tym razem nie popełniłam żadnych. Warto jednak zwrócić uwagę na termin tej podróży. Październik to ryzykowny miesiąc, żeby lecieć na Tasmanię. Ja wybrałam go celowo, ale pogoda w tym okresie potrafi nieźle zaszaleć.

Termin i czas wyprawy: wrzesień 2021 – październik 2021 (5 tygodni)
Koszt wyprawy: 19 548,80 PLN (bez biletów lotniczych do Australii)
Noclegi: namiot, samochód, hostel, hotel
Auto: Mitsubishi ASX Compact SUV (2019)
Dystans: brak danych

ZACHODNIA AUSTRALIA 2.0 | GRUDZIEŃ 2021 – STYCZEŃ 2022

Zaraz po powrocie z Tasmanii postanowiłam zwolnić się z pracy, a co za tym idzie, w konsekwencji moich czynów, wrócić na stałe do Polski. Czas, który został mi w Australii wykorzystałam oczywiście na podróże. Celem mojej czwartej wyprawy były miejsca na południu Zachodniej Australii, do których nie udało mi się dotrzeć podczas mojej pierwszej podróży, czyli Esperance, Park Narodowy Cape Le Grand i Park Narodowy Cape Arid. Przy okazji odwiedziłam też kilka moich ulubionych miejsc w regionie Margaret River. Szczegółowe informacje o atrakcjach turystycznych Zachodniej Australii znajdziesz w osobnym wpisie.

Podczas tej podróży nie liczyłam wydatków, ale jestem przekonana, że była to najtańsza z moich wypraw. Głównie dlatego, że pierwszy raz miałam towarzystwo. Wszystkie koszty były dzielone na pół, nie musiałam też wynajmować auta. W trasę ruszyłam samochodem Holden Colorado 4×4, który należał do mojego partnera. W tym przypadku napęd na 4 koła był jak najbardziej zasadny. Jeździliśmy po plaży, drogami przeznaczonymi wyłącznie dla aut 4WD, w rejonach odległych i niezamieszkałych. Samochód był świetnie wyposażony, miał wszystko, co potrzebne do jazdy off-road, czyli radio, kompresor, a także trapy piaskowe.

Czy jest coś, co bym zmieniała podczas tej podróży? Nie! Wszystko poszło zgodnie z planem i nie było nieprzyjemnych niespodzianek. Jedyna rzecz, na którą warto zwrócić uwagę to termin tej wyprawy. W okresie Bożonarodzeniowym bardzo ciężko jest zarezerwować kempingi w Australii. Rezerwacja z rocznym wyprzedzeniem nikogo nie dziwi, szczególnie w miejscach tak popularnych jak Lucky Bay. My oczywiście rezerwacji nie mieliśmy, więc znalezienie noclegu na ostatnią chwilę było nie lada wzywaniem. Wydłużyło to nieco odległości, które musieliśmy pokonać każdego dnia, ale tak już jest w sezonie świątecznym w Australii.

Termin i czas wyprawy: grudzień 2021 – styczeń 2022 (2 tygodnie)
Koszt wyprawy: brak danych
Noclegi: namiot i hotel
Auto: Holden Colorado 4×4 (2012)
Dystans: brak danych

TASMANIA 2.0 | STYCZEŃ 2022 – MARZEC 2022

Jeszcze zanim skończyłam moją pierwszą podróż przez Tasmanię, planowałam już drugą. To miejsce totalnie mnie oczarowało, dlatego postanowiłam wrócić na wyspę na kolejne dwa miesiące. Długo – wiem, ale Tasmania oferuję ogromną ilość szlaków pieszych, w tym wiele tras wielodniowych, których przejście zajmuje sporo czasu, tak samo jak odpoczynek po ukończonej wędrówce. Podczas tej wyprawy dotarłam do takich miejsc jak: Park Narodowy Mount Field, Bruny Island, Park Narodowy Cradle Mountain – Lake St Clair oraz Park Narodowy Ben Lomond. Zwiedziłam też północno-zachodnią i północno-wschodnią część wyspy.

Ponownie wynajęłam osobówkę, identyczną jak poprzednim razem, czyli Mitsubishi ASX Compact SUV. Koszt wynajmu tego auta na 61 dni wyniósł mnie nieco ponad 6100 PLN. Wypożyczalnia Budget spełniła moje oczekiwania poprzednim razem, więc skorzystałam z niej ponownie. Szczególnie że inne firmy oferowały dużo wyższe ceny. Po zwolnieniu się z pracy przestałam skrupulatnie liczyć wydatki. Dlaczego? Bo nie chciałam się stresować tym, ile wydaję, nie mając żadnych przychodów. Nie jestem więc w stanie powiedzieć, ile wydałam podczas tej wyprawy, ale starałam się podróżować budżetowo i oszczędzać środki.

Najczęściej spałam na tylnym siedzeniu osobówki, a podczas trekkingów w namiocie. Czasami zdarzało mi się nocować w tanich hostelach, a gdy potrzebowałam więcej prywatności, wyjątkowo w hotelach. Po górach pochodziłam sporo, zrobiłam jedne z najtrudniejszych wielodniowych tras na Tasmanii, w tym Mount Anne Circuit i Western Arthurs Traverse. Wspięłam się też na Federation Peak, czyli jedyną prawdziwą górę Australii. Jeżeli planujesz poważne szlaki piesze, niezbędne jest dobre przygotowanie. Napisałam na ten temat osobny wpis. Znajdziesz tam wszystko, co musisz wiedzieć przed wyjściem w góry na Tasmanii.

Termin i czas wyprawy: styczeń 2022 – marzec 2022 (2 miesiące)
Koszt wyprawy: brak danych
Noclegi: namiot, samochód, hostel, hotel
Auto: Mitsubishi ASX Compact SUV (2019)
Dystans: brak danych

WIKTORIA 1.0 | KWIECIEŃ 2022 – MAJ 2022

Mój czas w Australii dobiegał końca. Musiałam więc podjąć ważną decyzję. Jak wykorzystać ostatnie tygodnie, gdzie pojechać i co zobaczyć. Na południu kraju zaczynało się robić zimno, więc dobrym pomysłem wydawał się lot do Queensland. Wybrałam jednak Wiktorię. Głównie dlatego, że miałam większą wiedzę o tym stanie, trochę znajomych w Melbourne i mogłam liczyć na darmowy nocleg w mieście. Czułam też niedosyt, który chciałam zaspokoić. Na samym początku mojej australijskiej przygody mieszkałam w Melbourne przez 9 miesięcy. Ze względu na ciężki lockdown, nie zobaczyłam w tym czasie praktycznie nic.

Ponad dwa lata życia i podróży po Australii, sprawiły, że grono moich znajomych znacznie urosło, a prawda jest taka, że im więcej masz znajomych, tym większa szansa, że ktoś zaoferuje Ci pomoc. Pech chciał, że koszt wynajmu auta osobowego w okresie od kwietnia do maja w Wiktorii, znacznie przekraczał mój budżet. Stwierdziłam, że popytam wśród znajomych. Liczyłam na to, że ktoś będzie znał jakąś tanią wypożyczalnię i doradzi mi coś sensownego. Od słowa do słowa, znajomy mojego znajomego zaoferował mi wynajęcie swojego auta za dosłownie 1450 PLN i pełny bak. Kolejne 6 tygodni spędziłam za kółkiem Nissan Patrol 4×4.

Jesień w Wiktorii bywa chłodna i tym razem też tak było. Dalej chciałam sypiać na tylnym siedzeniu samochodu, ale ze względu na niską temperaturę, nie było to możliwe. Coraz częściej musiałam zapłacić za standardowy nocleg w hostelu lub hotelu. W ciągu dnia nie było zimno, ale intensywne opady deszczu wielokrotnie pokrzyżowały mi plany. Niemniej jednak, w trakcie tej podróży odwiedziłam takie miejsca jak: Park Narodowy Mount Buffalo, Wilsons Promontory i Park Narodowy Grampians. Przeszłam też kilka szlaków w Alpach Australijskich i przejechałam jedną z najsłynniejszych dróg w Australii – Great Ocean Road.

Termin i czas wyprawy: kwiecień 2022 – maj 2022 (6 tygodni)
Koszt wyprawy: brak danych
Noclegi: samochód, hostel, hotel
Auto: Nissan Patrol 4×4
Dystans: 3912 km

Moja szósta podróż przez Australię
Moja szósta podróż przez Australię: Wiktoria 1.0

To już wszystko o moich podróżach przez Australię. Masz jakieś pytania dotyczące organizacji takiej podróży na własną rękę? Daj znać w komentarzu!


Hej, tu Karolina, autorka tego bloga. Jeżeli korzystasz z moich treści i uważasz, że są one wartościowe to będzie mi bardzo miło, jeżeli wesprzesz moją działalność, stawiając mi wirtualną kawę. Pisanie bloga sprawia mi ogromną frajdę, ale pochłania mnóstwo czasu i energii. Kawa zawsze się przyda!

Postaw mi kawę na buycoffee.to