HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Europa,  Francja,  Hiszpania

HRP PIRENEJE: PLAN NA 32-DNIOWĄ WĘDRÓWKĘ [2025]

Szlak Wysokogórski Pirenejów, czyli Haute Route Pyrénéenne stanowił dla mnie niemałe wyzwanie. Pierwszy raz miałam przejść dystans 750 km z tak dużymi dziennymi przewyższeniami, ograniczonym dostępem do jedzenia, śpiąc głównie na dziko, często wysoko w górach. Mimo obaw i niepewności przed startem, poszło dobrze, nawet bardzo dobrze. Tak dobrze, że pierwszy raz nie chciałam wracać z wyprawy. Praktyczne informacje o HRP znajdziesz w osobnym wpisie, a w tym szczegółowy plan mojej 32-dniowej wędrówki.

DZIEŃ 1 | Hendaye – Col de Lizuniaga

Wstałam jeszcze przed świtem i absolutnie podekscytowana opuściłam kemping Alturan. Pierwsze kilka kilometrów wiodło po asfalcie, między zabudowaniami aż w końcu weszłam w las i zaczęłam piąć się do góry. Totalnie zaskoczyła mnie wysoka wilgotność powietrza. Było parno, duszno, a góry otulała mgła. Już pierwszego dnia HRP przetestowało moje umiejętności nawigacji i cierpliwość do gęstych zarośli. Dzień skończyłam pełna energii jedząc kolację w Hotelu Lizuniaga i rozstawiając namiot po drugiej stronie drogi.

Długość szlaku: 26,6 km, 10 godzin
Suma podejść: 1384 m
Suma zejść: 1083 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Col d’Ibardin (restauracje, sklepy), La Rhune (bary), Hotel Lizuniaga (bar)
Nocleg: na terenie biwakowym przy Hotelu Lizuniaga – 43.2823800N, 1.6320794W (bezpłatnie)

Początek wędrówki po HRP w Pirenejach
Ostatnie spojrzenie na Ocean Atlantycki

DZIEŃ 2 | Col de Lizuniaga – Arizkun

Drugiego dnia miałam przyjemność zobaczyć przepiękny spektakl na niebie. Inwersja chmur to coś, co zawsze mnie urzeka, niezależnie czy jestem w Tatrach, Beskidach czy Pirenejach. Szlak przez większość dnia prowadził mnie przez Hiszpanię. W Col de Lizarrieta zrobiłam przerwę na śniadanie, tam też napełniłam butelki wodą. Na szczęście do pełna, bo kolejne czynne źródło znalazłam dopiero w Azpilkueta. Noc spędziłam w Arizkun, w hostelu Gontxea i bardzo go polecam. Świetny standard i sympatyczny właściciel.

Długość szlaku: 25,3 km, 8 godzin 30 minut
Suma podejść: 930 m
Suma zejść: 978 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Col de Lizarrieta (restauracje), Ordoki (bary), Arizkun (sklep, bar)
Nocleg: hostel Gontxea (50€ za prywatny pokój z łazienką, rezerwacja jest konieczna)

Pireneje spowite mgłą z samego rana
Pireneje spowite mgłą z samego rana

DZIEŃ 3 | Arizkun – Col d’Hauzay

Jest jedna taka rzecz, której wybitnie nie znoszę na szlakach długodystansowych, a mianowicie gęste zarośla z ostrymi kolcami. Tego dnia musiałam się przedrzeć, nie raz, nie dwa, przez wysokie paprocie i kłujące ostrężyny, a na dodatek skakać przez płotki z drutem kolczastym. Na szczęście przed Aldudes wszystko wróciło do normy. Sklep w Aldudes jest bardzo dobrze zaopatrzony, można też podładować sprzęt. Dzień zakończyłam pierwszym noclegiem na dziko przy Col d’Hauzay, gdzie znalazłam idealne miejsce na biwak.

Długość szlaku: 22,8 km, 9 godzin
Suma podejść: 1296 m
Suma zejść: 689 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Aldudes (sklep czynny od wtorku do niedzieli)
Nocleg: na dziko przy szlaku i źródle wody (43.0470122N, 1.3713153W)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Towarzystwo na wieczorne pogaduchy

DZIEŃ 4 | Col d’Hauzay – Egurgui

Początek dnia był łatwy i przyjemny. Prosta droga, wyraźny szlak, słońce i widoki. Później zaczęły się schody, zrobiło się zimno, zaczął padać deszcz, gęsta mgła utrudniała nawigację. Na chwilę schowałam się w schronie – Cabane d’Orgambide, szybki lunch i w drogę. Później trawersowałam strome zbocza z wysoką trawą, a na horyzoncie nie było żadnych znaków. Pogoda tylko się pogarszała. Rozbiłam więc namiot w pierwszym sensownym miejscu. W nocy było jeszcze gorzej, straszyło burzą. Białe niebo, ale bez grzmotów.

Długość szlaku: 26,6 km, 10 godzin
Suma podejść: 1045 m
Suma zejść: 1216 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: brak
Nocleg: na dziko przy szlaku i rzece (43.0241167N, 1.1443047W)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Malownicze Pireneje widziane z lotu ptaka

DZIEŃ 5 | Egurgui – Millagate

Dzień 5 zaczęłam trawersem stromego zbocza zarośniętego trawą całkowicie na dziko w deszczu i mgle. W połowie dnia dotarłam do kompleksu turystycznego Iraty z małym sklepem i świetną restauracją. Kilka godzin jadłam do oporu, ładując sprzęt i susząc ubrania. Później ruszyłam w kierunku Pic d’Orhy, a na horyzoncie pierwszy raz zobaczyłam Pireneje Centralne. Namiot rozbiłam na dziko na przełęczy Millagate, ale nie zostałam w nim na długo. O północy rozpętał się silny wiatr. Przeniosłam się więc do stojącego obok schronu. Noc zaliczam do tych nieprzespanych. Mocny wiatr i blaszany schron to nie najlepsze połączenie.

Długość szlaku: 19,8 km, 8 godzin
Suma podejść: 1243 m
Suma zejść: 704 m

Uzupełnienie wody: między Iraty, a Refugio de Balagua nie ma żadnego źródła wody)
Punkty zaopatrzenia: Iraty (sklep i restauracja)
Nocleg: w schronie (43.0096678N, 1.0283244W)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Pierwsze spojrzenie na Pireneje Centralne

DZIEŃ 6 | Millagate – Refugio de Balagua

Trzy litry wody, które kupiłam w sklepie w Iratach to było za mało. Już po zejściu z Pic d’Orhy wiedziałam, że jest źle. Ostatnie 10 km szłam odwodniona, a droga dłużyła się niemiłosiernie. Pic d’Orhy (2017 m) to pierwszy dwutysięcznik na HRP. Wejście na niego nie jest trudne, ale trzeba sobie poradzić bez znaków, w jednym miejscu na grani użyłam też rąk. W drugiej części dnia trawersowałam porośnięte wysoką trawą wzgórza. Wtedy najprawdopodobniej złapałam 6 kleszczy, o czym dowiedziałam się dopiero biorąc prysznic w Refugio de Balagua. Przy schronisku obowiązuje zakaz biwakowania. Aby spać na dziko trzeba iść dalej.

Długość szlaku: 23,5 km, 11 godzin
Suma podejść: 1470 m
Suma zejść: 1354 m

Uzupełnienie wody: między Iraty, a Refugio de Balagua nie ma żadnego źródła wody
Punkty zaopatrzenia: Refugio de Balagua (schronisko)
Nocleg: Refugio de Balagua (46€ za pokój wieloosobowy ze wspólną łazienką, w cenie kolacja i śniadanie)

HRP Pireneje wszystko co musisz wiedzieć
Wszechobecne świstaki

DZIEŃ 7 | Refugio de Balagua – Lescun

Sytuacja z kleszczami niesamowicie mnie przybiła. Wiem, jakie konsekwencje niesie ze sobą mnogie pokłucie, dlatego zaczęłam myśleć o wizycie u lekarza. Odcinek z Refugio de Balagua do Lescun był miły i przyjemny, prowadził przez piękną dolinę, a w oddali było widać dwutysięczniki. Lescun to urocze miasteczko z kilkoma restauracjami i sklepem. Na noc zostałam na prywatnym kempingu, tym samym mając pierwsze wolne popołudnie od rozpoczęcia wędrówki. Kolejnego dnia planowałam wizytę u lekarza.

Długość szlaku: 21,2 km, 8 godzin 30 minut
Suma podejść: 1258 m
Suma zejść: 1379 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Lescun (restauracja, sklep)
Nocleg: Camping du Lauzart (11€ za miejsce na namiot z dostępem do łazienki)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Wędrówka doliną w kierunku Lescun

DZIEŃ 8 | Lescun – Refuge d’Arlet

Najbliższe centrum medyczne mieściło się w Bedous, 12 km od Lescun. Między miasteczkami nie jeździł autobus, nie było też taksówek. Dotarłam do lekarza tylko dzięki uprzejmości Pani z recepcji, która zawiozła mnie tam swoim prywatnym samochodem. Na szlak wyszłam dopiero po 12:00, z zapasem antybiotyku i probiotyku w plecaku. Zdążyłam zrobić jedno podejście, wejść na grań i dotrzeć do schroniska Refuge d’Arlet. Po drodze zaatakował mnie pies pasterski. Nie miałam pojęcia, że takich sytuacji będzie dużo więcej.

Długość szlaku: 17,4 km, 7 godzin 30 minut
Suma podejść: 1421 m
Suma zejść: 372 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refuge d’Arlet (schronisko)
Nocleg: w namiocie przy Refuge d’Arlet (bezpłatnie)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Camping du Lauzart w Lescun

DZIEŃ 9 | Refuge d’Arlet – Lac Castérau

Wstałam jeszcze przed świtem, bo prognoza zwiastowała burzę. Niedługo później słońce pojawiło się na horyzoncie, co mogłam obserwować już z grani. Psy pasterskie ponownie napędziły mi strachu, wykazując agresywne zachowanie przy pilnowanych owieczkach. Deszcz padał prawie cały dzień, było zimno i ponuro. W Candanchu zrobiłam dłuższą przerwę, zjadłam ciepły posiłek i uzupełniłam zapasy. Finalnie burzy nie było, ale skończyłam ten dzień przemoczona i zziębnięta. Miałam nadzieję, że jutro będzie trochę cieplej.

Długość szlaku: 27 km, 11 godzin
Suma podejść: 1330 m
Suma zejść: 1279 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Candanchu (sklep, restauracja)
Nocleg: na dziko przy szlaku i jeziorze (42.8345431N, 0.4853994W)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Spowite mgłą pirenejskie jezioro

DZIEŃ 10 | Lac Castérau – Refuge d’Arrémoulit

Ubieranie mokrych rzeczy po błogiej nocy w ciepłym śpiworze nie należy do moich ulubionych zajęć. Poranek był okrutnie zimny, na szczęście koło 10:00 słońce wyszło zza chmur. Krajobraz w pełni przypominał mi Tatry. Szlak tworzyły nierówne kamienie, widać było polodowcowe jeziora i szczyty dwutysięczników. Najciekawszy odcinek tego dnia to Passage d’Orteig, wyeksponowany fragment z łańcuchami. Miejsca na biwak przy Refuge d’Arrémoulit są mocno ograniczone, w pobliżu są głównie skały.

Długość szlaku: 18,1 km, 10 godzin 30 minut
Suma podejść: 1691 m
Suma zejść: 1333 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refuge de Pombie (schronisko), Refuge d’Arrémoulit (schronisko)
Nocleg: w namiocie przy Refuge d’Arrémoulit (bezpłatnie)

Początek wędrówki przez Pireneje Centralne
Początek wędrówki przez Pireneje Centralne

DZIEŃ 11 | Refuge d’Arrémoulit – Lac d’Arratille

Tego dnia zrobiłam pierwszy i jedyny detour na HRP. Szlak miał prowadzić przez Col du Palas, teren trudny, pozbawiony znaków i wyeksponowany. Czekałam godzinę rano aż mgła odpuści. Niestety widoczność była na tyle słaba, że zdecydowałam się zrobić łatwiejszy wariant, alternatywę opisaną w przewodniku. Na lunch wpadłam do Refugio de Respomuso, obiad zjadłam w Refuge Wallon, a potem wróciłam jeszcze na szlak. Namiot rozbiłam kilka kilometrów przed Lac d’Arratille przy wodospadzie. Spałam tej nocy wyśmienicie.

Długość szlaku: 19 km, 8 godzin
Suma podejść: 1071 m
Suma zejść: 1211 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refugio de Respomuso (schronisko), Refuge Wallon (schronisko)
Nocleg: na dziko przy szlaku i wodospadzie (42.8070292N, 0.1861400W)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Biwak na dziko przy wodospadzie

DZIEŃ 12 | Lac d’Arratille – Vallée d’Ossau

Refuge des Oulettes de Gaube to jedno z najpiękniej położonych schronisk w całych Pirenejach. Znajduje się u podnóża masywu Vignemale i oferuje zjawiskowe widoki. Bardzo chciałam wejść na jakiś trzytysięcznik. Vignemale (3299 m) byłby świetną zdobyczą, jednak letnie wejście wymaga sprzętu zimowego. Weszłam więc na Petit Vignemale (3032 m), prosty szczyt, który nie wymaga specjalnych zdolności. Potem zaczęłam długie i nużące zejście do Vallée d’Ossau, malowniczej doliny, gdzie pod koniec dnia rozbiłam swój namiot.

Długość szlaku: 19,6 km, 10 godzin 30 minut
Suma podejść: 1416 m
Suma zejść: 1552 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refuge des Oulettes de Gaube (schronisko), Refuge de Bayssellance (schronisko)
Nocleg: na dziko przy szlaku (42.7558783N, 0.0955536W)

Widok z Refuge des Oulettes de Gaube na czoło Vignemale
Widok z Refuge des Oulettes de Gaube

DZIEŃ 13 | Vallée d’Ossau – Gavarnie

Prawie 300 km za mną, a to oznacza, że przyszedł czas na dłuższy odpoczynek. Wstałam o świcie, szybko zwinęłam namiot i ruszyłam w stronę Gavarnie. Marzył mi się solidny posiłek, ciepły prysznic i chwila wolnego na ogarnięcie plecaka. Odebrałam depozyt, zrobiłam zakupy i poszłam do zarezerwowanego chwilę wcześniej pensjonatu. Zależało mi na noclegu w prywatnym pokoju, abym mogłam w końcu obejrzeć dokładnie całe ciało po stresującej sytuacji z kleszczami. To był mój pierwszy dzień 'prawie zero’ na HRP.

Długość szlaku: 11,6 km, 3 godziny 30 minut
Suma podejść: 189 m
Suma zejść: 740 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Gavarnie (sklepy, restauracje)
Nocleg: Chambres d’hôtes L’Astazou (rezerwacja przez booking)

Miejsce na biwak przy Refuge des Oulettes de Gaube
Miejsce na biwak przy Refuge des Oulettes de Gaube

DZIEŃ 14 | Gavarnie – Cabane de l’Aguila

Wyjście z miasta zawsze oznacza solidne podejście, dzisiaj nie było inaczej. Pierwszy przystanek – Refuge des Espuguettes, gdzie dobiłam sobie kalorie ciastem. Później szlak poprowadził mnie przez przepiękną dolinę i tamę, a następnie do małego miasteczka z kapliczką i Auberge de la Munia. Pod koniec dnia zrobiłam jeszcze jedno podejście z nadzieją, że prześpię się w Cabane de l’Aguila. Niestety schron był zajęty przez Francuza, a że w środku było mało miejsca, stwierdziłam, że zostanę na noc w namiocie zaraz obok.

Długość szlaku: 21,4 km, 10 godzin
Suma podejść: 1490 m
Suma zejść: 970 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refuge des Espuguettes (schronisko), Auberge de la Munia (restauracja)
Nocleg: na dziko przy Cabane de l’Aguila (42.7589261N, 0.0976281E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Refuge des Espuguettes w chmurach

DZIEŃ 15 | Cabane de l’Aguila – La Pardina

To był niezwykle zjawiskowy dzień. Widoki z Hourquette de Héas miałam przepiękne. Kolejne miejsce, które mnie zachwyciło na tym odcinku to Lac de Barroude. Zrobiłam sobie tam przerwę na lunch. Zbliżając się do Parzan zaczęłam się zastanawiać czy na pewno muszę schodzić do miasta. Stwierdziłam, że mam dużo jedzenia i że nie będę sobie dokładać drogi. Zostałam więc na HRP i zaczęłam ostatnie podejście tego dnia. Namiot rozbiłam między drzewami, przy wodospadzie. Miejsce małe, ale wystarczające dla jednej osoby.

Długość szlaku: 29,5 km, 12 godzin 30 minut
Suma podejść: 1656 m
Suma zejść: 1784 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Parzan (restauracja, sklep – konieczny detour ze szlaku)
Nocleg: na dziko przy szlaku i wodospadzie (42.6750356N, 0.2460917E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Zjawiskowe Lac de Barroude

DZIEŃ 16 | La Pardina – Cabane de Prat-Cazeneuve ou d’Aygues Tortes

Na tym etapie wiedziałam już, że w moim śpiworze mogę spać na wysokości do 2200 m. Powyżej tego poziomu było mi w nocy po prostu zimno. Ten fragment szlaku był bardzo przyjemny. Najpierw szutrowa droga, którą szybkim tempem nabiłam kilometry, potem dobrze wydeptana i widoczna ścieżka do kempingu El Forcallo i Refugio de Viados. W tym schronisku można połączyć się z wifi za drobną opłatą. Noc spędziłam w schronie, próbując uniknąć zimna. Obiekt miał miejsce dla 10 osób, były materace i stoły do gotowania.

Długość szlaku: 25,2 km, 12 godzin 30 minut
Suma podejść: 1906 m
Suma zejść: 1564 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Camping El Forcallo (mały sklepik), Refugio de Viados (schronisko)
Nocleg: w schronie (42.7034756N, 0.4373992E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Obłędne Lac de Caillauas

DZIEŃ 17 | Cabane de Prat-Cazeneuve ou d’Aygues Tortes – Refuge du Portillon

To był ciężki dzień fizycznie i mentalnie. Zrobiłam mało kilometrów, podejścia bardzo mnie męczyły, nie do końca wiedziałam co się ze mną dzieje. Widoki były zjawiskowe, teren coraz trudniejszy. Weszłam na poziom powyżej 2800 m, zero znaków, tylko kopczyki. Szlak nie przypominał tu tradycyjnego szlaku. Trzeba było trawersować kamienie, głazy, pola śniegu. Noc spędziłam ponownie pod dachem, chciałam uniknąć zimna w nocy. Przed snem odnotowałam u siebie przyspieszoną akcję serca i podwyższony puls. Czułam się fatalnie.

Długość szlaku: 12,5 km, 6 godzin 45 minut
Suma podejść: 1230 m
Suma zejść: 713 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refuge du Portillon (schronisko)
Nocleg: Refuge du Portillon (50€ za pokój wieloosobowy ze wspólną łazienką, w cenie kolacja i śniadanie)

Płaty śniegu w Centralnych Pirenejach latem
Fragment trasy bez wyraźnej ścieżki i znaków

DZIEŃ 18 | Refuge du Portillon – Plan d’Aigualluts

Na szczęście w nocy mi przeszło, chociaż długo nie potrafiłam zasnąć, serce chciało mi wyskoczyć z klatki piersiowej. Schronisko opuściłam o świcie, wiedziałam, że czeka mnie długi i wymagający dzień. Najpierw podejście na Portilló de Lliterola (2981 m), najwyższy punkt leżący stricte na HRP, a potem zejście do doliny po nierównym i trudnym terenie pokrytym płatami śniegu. Ciepły posiłek zjadłam w hotelu Hospital de Benasque, a potem ruszyłam dalej w poszukiwaniu dobrego miejsca na nocleg. Tym razem spałam na dziko.

Długość szlaku: 17,1 km, 7 godzin 15 minut
Suma podejść: 766 m
Suma zejść: 1260 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Hotel Hospital de Benasque (bar), La Besurta (bar)
Nocleg: na dziko przy szlaku i wodospadzie (42.6653631N, 0.6657175E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Widok z Col de Literole (2983 m)

DZIEŃ 19 | Plan d’Aigualluts – Lac de Rius

Kolejny wymagający, ale niezwykle piękny dzień. Najpierw długie podejście na Coret de Molières, potem piękny, choć krótki fragment po wyeksponowanej grani, a następnie sypkie i nużące zejście w dół do doliny. Na tym odcinku w jednym miejscu warto użyć rąk. Później szlak zaprowadził mnie do Refugi Molières, bezobsługowego schronu o bardzo dobrym standardzie. Było jednak za wcześnie, aby myśleć o spaniu, kontynuowałam więc wędrówkę do Hospital de Vielha i dalej do Lac de Rius, gdzie zostałam finalnie na noc.

Długość szlaku: 17,8 km, 10 godzin 30 minut
Suma podejść: 1686 m
Suma zejść: 1360 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: brak
Nocleg: na dziko przy szlaku i jeziorze (42.6381761N, 0.7997542E)

HRP Pireneje wszystko co musisz wiedzieć
Lot dronem nad Tuc de Molières (3010 m)

DZIEŃ 20 | Lac de Rius – Val d’Aiguamòg

Ten dzień można nazwać dniem zjawiskowych jezior z Lac de Mar na czele. Poza tym jednym, było jeszcze kilka innych, równie pięknych. Pierwszy postój – Refugio de la Restanca, schronisko położone na przeciwko wodospadu, z miłą obsługa i darmowym wifi. Miałam dużą nadzieję, że dotrę dzisiaj do Salardu. Końcówka tego etapu wiodła po asfaltowej drodze, jednak ostatnie godziny szłam już po ciemku. Nie miałam zrobionej żadnej rezerwacji. Stwierdziłam, że rozbiję namiot przy drodze. Do miasta zostało mi zaledwie 5 kilometrów.

Długość szlaku: 23,8 km, 9 godzin 40 minut
Suma podejść: 940 m
Suma zejść: 1567 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refugio de la Restanca (schronisko), Refugi de Colomers (schronisko)
Nocleg: na dziko przy szlaku (42.6685883N, 0.9152717E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Przepiękne Lac de Mar

DZIEŃ 21 | Val d’Aiguamòg – Salardu

Nie przepadam za spaniem przy drodze, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Pokonanie ostatnich 5 km do Salardu zajęło mi nieco ponad godzinę. Pierwsza misja – kupić gaz. Niestety sklep w Salardu nie posiadał kartuszy pasujących do mojej kuchenki, dlatego musiałam wsiąść w autobus i pojechać do Vielha. Dojazd zajął mi 20 minut, bilet kosztował 1,6€. W Vielha poza gazem kupiłam też sporo jedzenia na kolejny odcinek szlaku, a potem udałam się do hotelu po odbiór depozytu, regenerację i odpoczynek.

Długość szlaku: 5,3 km, 1 godzina 20 minut
Suma podejść: 0 m
Suma zejść: 414 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Salardu (sklep, reastauracje)
Nocleg: Snö Mont Romies Hotel & Apartments (rezerwacja przez booking)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Salardu, czyli mój drugi dzień 'prawie zero’ na HRP

DZIEŃ 22 | Salardu – Alos d’Isil

Najtrudniejszy fizycznie dzień na HRP? Chyba ten. Zapakowałam bardzo dużo jedzenia ze względu na ograniczoną ilość punktów zaopatrzenia między Salardu, a L’Hospitalet-pres-l’Andorre. Podejście na 2600 m było srogie, plecak mi ciążył, do tego zero znaków i trudny teren, chyba najgorszy z możliwych, czyli pole głazów. W pewnym momencie zgubiłam trasę, powrót na szlak zajął mi ponad godzinę, w między czasie zaliczyłam trzy upadki i szczerze, nie wiem jakim cudem nic sobie nie złamałam. Ten dzień skopał mi tyłek.

Długość szlaku: 25,6 km, 12 godzin 20 minut
Suma podejść: 1781 m
Suma zejść: 1474 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refugi d’Alós (schronisko – okropnie niemiły właściciel, odradzam wizytę)
Nocleg: na dziko przy szlaku (42.7162097N, 1.1203642E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Fragment graniowy za Salardu

DZIEŃ 23 | Alos d’Isil – Estany Blau

Ten dzień był zdecydowanie lepszy od poprzedniego, realnie czułam różnicę na plecach zjadając kilka posiłków. Poruszałam się na wysokości 2400 m – 2600 m, a Pireneje nadal zachwycały widokami. Szczególnie piękne okazały się jeziora przy bezobsługowym schronie Refugi Enric Pujol. Jest to kolejne świetne miejsce na nocleg, ale ponownie, było za wcześnie, aby tam zostawać. Na tym etapie HRP robiłam już swoje dzienne maksy, wędrując od świtu do zmierzchu. Noc spędziłam na dziko, nieco dalej od szlaku.

Długość szlaku: 19,8 km, 11 godzin 40 minut
Suma podejść: 2054 m
Suma zejść: 1185 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: brak
Nocleg: na dziko przy szlaku i wodospadzie (42.7083850N, 1.2688525E)

Wnętrze schronu Refugi Enric Pujol
Wnętrze schronu Refugi Enric Pujol

DZIEŃ 24 | Estany Blau – Pla de lo Mercat

Wstałam o świcie, aby jak najwięcej przejść jeszcze zanim zrobi się gorąco. Upał w środku dnia dawał się mocno we znaki. Temperatura osiągała 35 stopni. Gdyby nie to, szłoby się dobrze, bo teren nie było trudny. Pierwszy przystanek – Refugi de Certascan, schronisko ze świetną atmosferą i pysznym jedzeniem. Koło 14:00 zrobiłam dłuższą przerwę, aby uchronić się przed słońcem. Potem minęłam Refugi del Cinquantenari – kolejny ciekawy, bezobsługowy schron i kontynuowałam wędrówkę do nocy. Spałam ponownie na dziko.

Długość szlaku: 22,4 km, 12 godzin
Suma podejść: 1597 m
Suma zejść: 1873 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refugi de Certascan (schronisko)
Nocleg: na dziko przy szlaku i rzece (42.6162094N, 1.3990147E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Schron Refugi del Cinquantenari

DZIEŃ 25 | Pla de lo Mercat – Cabana de la Serrera

Witaj Andoro! Bardzo czekałam na ten moment, nigdy nie byłam w tym kraju i bardzo chciałam zobaczyć jak tam jest. Pierwsze wrażenie było średnie, Andora przywitała mnie kompleksem turystycznym z głośną muzyką i masą ludzi. Jedyny plus – bezpłatny Internet. Potem zrobiło się dużo ładniej. Refugi de Sorteny to bardzo fajne schronisko ze świetnym jedzeniem i darmowym wifi. Co więcej, w piwnicy jest 8 łóżek i można na nich nocować za darmo. Ja jednak zdecydowałam się kontynuować marsz, rozbiłam namiot przy cabanie.

Długość szlaku: 22,4 km, 11 godzin 20 minut
Suma podejść: 1717 m
Suma zejść: 1571 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Borda de la Coma (restauracja), El Serrat (bar), Refugi de Sorteny (schronisko)
Nocleg: na dziko przy szlaku i rzece (42.6162094N, 1.3990147E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Biwak przy Cabana de la Serrera

DZIEŃ 26 | Cabana de la Serrera – Étang de Pédourés

To był zjawiskowy, ale długi i ciężki dzień. Znowu najbardziej zauroczyły mnie jeziora, szczególnie to przy Refugi de Cabana Sorda i te przy Refugi de Juclar. Ten pierwszy obiekt to schron, ten drugi to schronisko z bardzo miłą obsługą i dobrym jedzeniem. Pod koniec dnia opuściłam terytorium Andory. Kto by pomyślał, że półtora dnia wystarczy, aby przejść przez ten kraj. Ostatnie kilka kilometrów było wybitnie męczące. Musiałam pokonać pole głazów, czyli coś czego szczerze nie znoszę. Namiot rozbiłam na dziko przy jeziorze.

Długość szlaku: 25,2 km, 12 godzin
Suma podejść: 1855 m
Suma zejść: 1699 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refugi de Juclar (schronisko)
Nocleg: na dziko przy szlaku i jeziorze (42.6122753N, 1.7685708E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Estanys de Juclar w Andorze

DZIEŃ 27 | Étang de Pédourés – Estany Dels Forats

Od pięciu dni się nie myłam, a od trzech miałam okres. Tym samym przekroczyłam swój limit wytrzymałości na życie w brudzie. Rano dotarłam do L’Hospitalet-pres-l’Andorre i najpierw udałam się do sklepu, żeby zjeść śniadanie i zrobić zakupy. L’échoppe des Cimes jest świetnie wyposażony, mają miłą obsługę, świeżą kawę, można sobie nawet przygotować posiłek w środku. Prysznic załatwiłam w Refuge des Besines za 2€ i świeża ruszyłam w kierunku Pic de Carlit. Namiot rozbiłam na 2500 m przed ostatnim podejściem na szczyt tej góry.

Długość szlaku: 24,6 km, 10 godzin 30 minut
Suma podejść: 1533 m
Suma zejść: 1219 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: L’Hospitalet-pres-l’Andorre (sklep), Refuge des Besine (schronisko)
Nocleg: na dziko przy szlaku i jeziorze (42.5712347N, 1.9209003E)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Szlak prowadzący do Pic de Carlit

DZIEŃ 28 | Estany Dels Forats – Coma d’Eina

Pic de Carlit (2921 m) to jeden z ostatnich tak wysokich szczytów na HRP. Podejście zaczęłam z samego rana, szlak był sypki i nieprzyjemny. Na szczycie dość mocno wiało, więc szybko się ewakuowałam, ale widoki były cudowne. Kilka godzin później, bolesny powrót do cywilizacji. Masa turystów, chaos i hałas. Lunch zjadłam w Auberge du Carlit, bo w Refuge des Bouillouses była niemiła obsługa. Kolejny przystanek – Bolquère i obowiązkowo zakupy spożywcze w lokalnym sklepie. Namiot rozbiłam na dziko w rejonie Coma d’Eina.

Długość szlaku: 31,9 km, 12 godzin 15 minut
Suma podejść: 1211 m
Suma zejść: 1467 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Auberge du Carli (bar), Refuge des Bouillouses (schronisko), Bolquère (sklep)
Nocleg: na dziko przy szlaku i rzece (42.4350644N, 2.1270347E)

Pic de Carlit w Pirenejach
Na szczycie Pic de Carlit (2921 m)

DZIEŃ 29 | Coma d’Eina – Mariailles

Piękny odcinek graniowy, który początkowo mocno przypominał mi nasze Tatry Zachodnie, a później za Refugi d’Ull de Ter, zmienił się w coś, czego jeszcze nigdy w życiu nie widziałam. Wczorajsza noc pod namiotem zmieniła się w spanie pod chmurką i mój pierwszy 'cowboy camping’ na 2200 m. Niestety namiot nie utrzymał się na mocnym wietrze. Na szczęście dzisiaj zapowiadało się lepiej. Przed zmrokiem dotarłam do Refuge de Mariailles, wzięłam prysznic i rozbiłam namiot na wyznaczonym niedaleko schroniska terenie.

Długość szlaku: 36,1 km, 14 godzin 30 minut
Suma podejść: 1633 m
Suma zejść: 1962 m

Uzupełnienie wody: ograniczone (Ribera d’Eina i Refugi d’Ull de Ter)
Punkty zaopatrzenia: Refugi d’Ull de Ter (schronisko), Refuge de Mariailles (schronisko)
Nocleg: na terenie biwakowym przy Refuge de Mariailles – 42.4999244N, 2.4084928E (bezpłatnie)

HRP Pireneje plan na 32-dniową wędrówkę
Wędrówka granią za Coma d’Eina

DZIEŃ 30 | Mariailles – Arles-sur-Tech

Pic du Canigou (2785 m) to ostatni dwutysięcznik na HRP i co ciekawe, zaskoczył mnie swoją ekspozycją. Przed szczytem trzeba się trochę powspinać z użyciem rąk. Koło 14:00 zjadłam lunch w Refuge des Cortalets, gdzie poznałam parę Australijczyków, zakochanych w Tasmanii, tak samo jak ja. Zejście do Arles-sur-Tech było długie i nużące. Kilka kilometrów przed miasteczkiem zdecydowałam, że jest już za późno, żeby iść dalej. Rozłożyłam się pod 'cowboy camping’ i… błyskawicznie zaczęłam się zwijać. Niebo zrobiło się białe, zero grzmotów, tylko błyskawice. Ostatkiem sił zeszłam do miasta i koło 23:30 weszłam na kemping.

Długość szlaku: 39,4 km, 16 godzin 20 minut
Suma podejść: 1520 m
Suma zejść: 2793 m

Uzupełnienie wody: możliwe
Punkty zaopatrzenia: Refuge des Cortalets (schronisko), Refuge de Batere (schronisko)
Nocleg: Camping du Riuferrer (rezerwacja jest konieczna)

Pic du Canigou w Pirenejach
Podejście na Pic du Canigou (2785 m)

DZIEŃ 31 | Arles-sur-Tech – Las Illas

Koniec wyprawy zbliżał się wielkimi krokami. W powietrzu czułam zapach morza. To był najgorętszy dzień do tej pory, żar dosłownie lał się z nieba, zero wiatru. Myślałam, że skonam na podejściach. Wysokie góry już się skończyły, krajobraz zrobił się monotonny, a to nie dodawało mi energii. Wczorajszy dzień mocno mnie zmęczył, ten był na szczęście trochę łaskawszy. Na noc zatrzymałam się w Las Illas. Namiot rozbiłam na terenie biwakowym niedaleko Hostal dels Trabucayres, gdzie wieczorem załapałam się jeszcze na kolację.

Długość szlaku: 25,5 km, 12 godzin
Suma podejść: 1789 m
Suma zejść: 1446 m

Uzupełnienie wody: ograniczone (Camping de la Fargassa i Font de les Salines)
Punkty zaopatrzenia: Camping de la Fargassa (mały sklepik), Hostal dels Trabucayres (restauracja)
Nocleg: na terenie biwakowym przy Hostal dels Trabucayres – 42.4262050N, 2.7855433E (bezpłatnie)

HRP Pireneje wszystko co musisz wiedzieć
Zwiastun końca wędrówki

DZIEŃ 32 | Las Illas – Banyuls-sur-Mer

W trakcie mojej 32-dniowej wędrówki po HRP w Pirenejach poznałam wiele wyjątkowych osób. Niektórych spotkałam tylko raz, innych na samym początku i chwilę przed końcem, a jeszcze innych mijałam co kilka dni nadrabiając zaległości, śmiejąc się z tego, co wydarzyło się na szlaku i dzieląc się przemyśleniami z trasy. Moje HRP nie byłoby takie samo, gdyby nie oni. Mimo że na plażę w Banyuls-sur-Mer dotarłam sama to kolejnego dnia miałam jeszcze okazję zjeść z nimi lunch i trochę pogadać przed ostatnim, gorzkim 'goodbye’.

Długość szlaku: 46 km, 16 godzin 30 minut
Suma podejść: 1730 m
Suma zejść: 2137 m

Uzupełnienie wody: ograniczone (Le Perthus, Chalet de l’Albère, Source de Tagnarede, Source des Chasseurs)
Punkty zaopatrzenia: Le Perthus (sklepy, restauracje), Chalet de l’Albère (schronisko)
Nocleg: Camping Municipal La Pinède (rezerwacja jest konieczna)

HRP-agańska 7-ka

Oto mój plan na 32-dniową wędrówkę po HRP w Pirenejach. W ile dni planujesz ukończyć tę trasę? Daj znać w komentarzu!


Hej, tu Karolina, autorka tego bloga. Jeżeli korzystasz z moich treści i uważasz, że są one wartościowe to będzie mi bardzo miło, jeżeli wesprzesz moją działalność, stawiając mi wirtualną kawę. Pisanie bloga sprawia mi ogromną frajdę, ale pochłania mnóstwo czasu i energii. Kawa zawsze się przyda!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *